wrz
15,
2026
Są lampy błyskowe, które kupuje się do jednego zadania. I są takie, które z czasem zaczynają pełnić kilka różnych ról. Lampy z serii Jinbei HD ...
foto - tip | więcej niż pasja

Fotografia driftowa łączy w sobie hałas silników, zapach palonej gumy i ogromną dawkę adrenaliny. To nie tylko zdjęcia szybko jadących samochodów, ale przede wszystkim emocje, dynamika i klimat zawodów. Nazywam się Dustin Bents i od kilku lat jestem oficjalnym fotografem największych lig driftingowych w kraju – DMP (Driftingowych Mistrzostw Polski) oraz Drift Masters. W tym artykule podpowiem Ci, jak przygotować się do fotografowania driftu, jaki sprzęt wybrać i jak pracować na torze, aby Twoje zdjęcia były efektowne i pełne akcji.
Ostatnie sezony były dla mnie jednymi z najbardziej udanych. Zwiedziłem Europę wzdłuż i wszerz, uczestnicząc w wielu wydarzeniach i uwieczniając to, co działo się na torach wyścigowych. Zebrane doświadczenia znajdziesz w praktycznej formie poniżej.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Drift to widowiskowy, ale wymagający sport. Zanim chwycisz za aparat, zapoznaj się z zasadami bezpieczeństwa na torze. Stosuj się do wyznaczonych stref dla fotografów, słuchaj poleceń obsługi i sędziów. Pamiętaj, że nawet najlepsze zdjęcie nie jest warte ryzyka.
Poznaj przebieg zawodów
Warto wiedzieć, kiedy odbywają się treningi, przejazdy kwalifikacyjne i finały. Dzięki temu z wyprzedzeniem zaplanujesz swoje miejsce na torze i lepiej przygotujesz się do uchwycenia kluczowych momentów – bliskich par, ciasnych zakrętów czy widowiskowych poślizgów.

Przemyśl, jakie zdjęcia chcesz zrobić
Zastanów się, czy zależy Ci bardziej na ciasnych kadrach z samochodami, szerokich ujęciach pokazujących klimat imprezy, czy portretach kierowców. Taka wizja pomoże dobrać odpowiedni obiektyw, miejsce na torze i sposób kadrowania.
Aparat – narzędzie, nie cel
Obecnie fotografuję aparatem Canon EOS 5D Mark IV, który świetnie sprawdza się w wymagających warunkach. Wcześniej korzystałem jednak z modelu 1200D, znacznie prostszego i tańszego. To dobra wiadomość – nie potrzebujesz od razu topowego sprzętu, żeby zrobić dobre zdjęcia. Aparat jest narzędziem, a ostateczny efekt zależy głównie od fotografa.
Jaki obiektyw do fotografii driftowej?
Tory wyścigowe to rozległe, otwarte przestrzenie, dlatego podstawą jest teleobiektyw. Osobiście używam sprawdzonego Canona EF 70–200 mm f/4L. Nawet pomimo tego, że ma on już swoje lata i nie posiada stabilizacji obrazu, dodawanej do bardziej nowoczesnych szkieł, to nadal potrafi uchwycić wszystkie najbardziej emocjonujące momenty. Szeroki zakres ogniskowych daje mi względną swobodę działania i pozwala na uchwycenie aut z różnych perspektyw.
Teleobiektyw z zoomem nie jest jednak jedynym, którego można użyć – szkła stałoogniskowe spełnią swoje zadanie równie dobrze, jednak ograniczą nieco Twoje możliwości i kadry. Mimo specyficznych warunków na torze warto czasem poeksperymentować, spróbować podejść bliżej z obiektywem szerokokątnym, na przykład 24 mm. Takie ujęcia wymagają jednak sporej dawki odwagi, ponieważ od samochodu pędzącego prędkością nawet do 220 km/h dzieli Cię zaledwie kilka metrów.
Akcesoria, o których nie możesz zapomnieć
Imprezy driftowe potrafią trwać nawet 8–10 godzin. W tym czasie zdarza mi się zrobić od 2 do 3 tysięcy zdjęć. To ogromne obciążenie dla sprzętu, dlatego zawsze zabieram ze sobą kilka zapasowych akumulatorów oraz pojemne, szybkie karty pamięci. Warto rozdzielić zdjęcia na kilka kart, aby zminimalizować ryzyko utraty całego materiału w razie awarii. Jeśli warunki na to pozwalają, dobrze jest też co jakiś czas zgrywać zdjęcia na laptop lub dysk zewnętrzny.
![]()
Czy zawsze potrzebujesz dodatkowego światła?
Tory wyścigowe są zazwyczaj dobrze oświetlone naturalnie, szczególnie w ciągu dnia. Mimo to światło zastane nie zawsze wystarcza, aby uzyskać efektowne, kontrastowe kadry. Dlatego wielu fotografów korzysta z przenośnych lamp błyskowych, które podkreślają kształt samochodu, dym z opon oraz detale karoserii.
Jakie lampy sprawdzą się najlepiej?
Na torach bardzo często spotykam lampy takie jak Quadralite Atlas 600 Pro oraz Godox AD1200 Pro. Ich największą zaletą jest przenośność – są stosunkowo lekkie, zasilane mocnymi akumulatorami i gotowe do pracy w zmiennych warunkach. W fotografii driftowej liczy się możliwość szybkiego przemieszczania się, dlatego mobilny zestaw oświetleniowy to duży atut.
Ustawienie światła na torze
Podczas fotografowania wydarzeń driftowych często korzystam z dwóch źródeł światła – jedno ustawiam nad torem, drugie kieruję w bok samochodu. Dzięki temu auto zyskuje trójwymiarowość, a detale są dobrze widoczne. Pod żadnym pozorem nie należy stawiać lampy przodem do kierowcy, ponieważ jej światło może go oślepić i zagrozić bezpieczeństwu.

Modyfikatory światła
Dla większej swobody pracy warto zadbać o to, by lampy posiadały uniwersalne mocowania do modyfikatorów – najczęściej spotykane standardy to Bowens oraz Elinchrom. Umożliwia to korzystanie z softboxów, czasz czy reflektorów, które dają większą kontrolę nad światłem. Szczególnej uwadze polecam modyfikatory marki Godox – oferują bardzo dobry stosunek ceny do jakości.
Zamrozić ruch czy pokazać prędkość?
Lampy błyskowe najczęściej używane są do uzyskania efektu zamrożenia ruchu – idealnie sprawdzają się przy gwałtownych zakrętach, rozsypującym się żwirze czy przejazdach przez kałuże. To jednak nie jedyna droga. Na bazie swoich doświadczeń wypracowałem styl, w którym często używam czasów naświetlania nie krótszych niż 1/320 s. Pozwala mi to uchwycić ruch kół, dym i lekko rozmyte tło, które sugeruje zawrotne prędkości, z jakimi poruszają się auta.

Praca z nietypowych perspektyw
Często wykonuję zdjęcia, siedząc w bagażniku samochodu, jadącego przed autem, które fotografuję. Taka perspektywa pozwala uchwycić samochód nie tylko z boku, ale także z przodu, co daje niezwykle dynamiczne i angażujące kadry. Oczywiście takie ujęcia wymagają odpowiedniego przygotowania i zachowania szczególnych środków ostrożności.
Dlaczego fotografia samochodowa się nie nudzi?
Fotografia motoryzacyjna może z pozoru wydawać się wtórna i powtarzalna – nic bardziej mylnego. Największą zaletą wydarzeń motoryzacyjnych jest ich różnorodność. Każda impreza ma inny klimat, inne warunki i inne wyzwania. Często wymaga wcześniejszego planowania, szukania ciekawych miejsc, kadrów i perspektyw. To wielkie, emocjonujące widowiska, które z roku na rok przyciągają coraz więcej fanów.
Jeśli chcesz rozwijać się w fotografii motoryzacyjnej, warto rozważyć inwestycję w sprzęt, który ułatwi pracę na torze i pozwoli w pełni wykorzystać potencjał aparatu.
Fotografia driftowa to połączenie pasji do motoryzacji, refleksu i kreatywności. Nie potrzebujesz od razu najdroższego sprzętu – dużo ważniejsze są znajomość toru, zrozumienie przebiegu zawodów, dobra obserwacja i gotowość do eksperymentowania. Z czasem wypracujesz własny styl i ulubione techniki.
Jeśli chcesz rozpocząć swoją przygodę z fotografią motoryzacyjną, droga stoi przed Tobą otworem. Wspomniane w artykule sprzęty i akcesoria, a także inne praktyczne dodatki, znajdziesz w sklepie foto-tip.pl, z którym współpracuję. W razie dodatkowych pytań służymy pomocą i chętnie doradzimy odpowiedni zestaw.
Masz swoje sprawdzone patenty na fotografowanie driftu lub innych wydarzeń motoryzacyjnych? Koniecznie podziel się nimi w komentarzach – chętnie poznam Twoje doświadczenia.
Komentarze 0